Jak czarna lecę błyskawica,

nad przepaściami słychać me tętenty.

A za mną śpiewa borów chór

i łkają dzwony zatopionych miast —

krwawi się serce morza pośród gór —

konają tęcze zdruzgotanych gwiazd —

hurra — tytany! w ręku piorun siny —

ten świat roztrącić — w głębiny! w głębiny!

Nokturn

Las płaczących brzóz