oddałem wszystkie gwiazdy sfer

za uścisk — Maurytanki.

*

Newady śnieżne zimne szczyty,

gdzie orły z wrzaskiem krążą głodne,

sosen pachnących malachity,

mórz turkusowych szlaki wodne —

— widzę — czerwony mam puginał

i krwi na ciele mojem plama,

gdym ją w uścisku już przeginał