gwiazdy!

Polecę — polecę — polecę —

i umrę — u Twoich nóg —

w głębokiej zimnej rzece —

śniąc, że u Twych nóg.

Dusza jak płomień biały

przez morza leci w dal —

ja rycerz Boga — lecz o skały

zmiażdżyłem święty Gral.

W przydrożnej wisiał iwie