Samobójca

Biją w mą czaszkę, jak w dzwon, głuche grzmoty

i krwawa ręka pisze mi przekleństwo.

Ja wybierając los mój, wybrałem szaleństwo

i porzuciłem raj i zeszłem w czarne groty.

I płynę w mrok — i wiem, że oto zgasnę,

jako pęknięte słońce. W imię Ojca, Syna!

mam w sercu głaz, a tu głębina —

jam tułacz — ale będę miał królestwo własne.

Ta lufa zimna — lecz ogień gorący —