— ponad aniołów czyn niedokonany

— ponad najgłębszą z gwiazd

— o której mędrce marzą i szatany...

O pani konających, nasyć oczy moje.

Lucifer1

Jam ciemny jest wśród wichrów płomień boży,

lecący z jękiem w dal — jak głuchy dzwon północy —

ja w mrokach gór zapalam czerwień zorzy

iskrą mych bólów, gwiazdą mej bezmocy.

Ja komet król — a duch się we mnie wichrzy