Kiedy Cię moje oplotą sny —

jak białe róże —

nie bój się kochać — ja — i ty

w nieba lazurze.

Ziemia, jak echo minionych dni,

grające w borze,

a nasze duchy wśród martwych pni

wieszają zorze.

Serce mi splatasz koroną gwiazd,

hymnem warkoczy —