Stryga

Widzę w Twych oczach zdradliwe sadzawki,

kożuchem zgniłych lśniące nenufarów,

potworne śmigi kręcących się żarów,

roślin krwiożerczych wężowate drgawki.

Lub mi się zdaje, że to są wieżyce

pohańbionego kościoła, gdzie straszy —

i biją pięści w bronzową grobnicę

i leży ksiądz martwy w blaskach złotej czaszy.

Tak się mienią Twe czary, że kindżałem wydrę