tylko jednej przechrzciance z Maroka

oczy gasną, jak gwiazdy w mogile.

Wczoraj z braćmi łamałem się w celi

pleśniącym komunii chlebem,

a barłóg zamiast pościeli,

a ciemny loch był nam niebem.

Król złotą błysnął ku nam szpadą,

na ogień dziatki moje kładą.

Madonna Dolorosa

„...żelazny posąg z kolcami do wewnątrz, w którym zamykano przestępcę”...