i bladych orlik — madonny we śnie.

Poją mnie wrzosy...

Poją mnie wrzosy, paprocie miedziane

i srebrne słońce i lazur głęboki.

Płyną —

doliną — potoki wezbrane —

łączą się —

sączą — przez śniegi, opoki —

łona —

ramiona tulą się w obłoki.