Z swych grot podziemnych wyszły różowe

królewny i w perłach błyskają ich szaty.

Zwiędłe tojady chylają głowę,

a w aksamitach puszą się pleśnie.

Iskrzy się farfor, bronz i bławaty,

pazie, rycerze, króle pąsowe

i bladych orlik — madonny we śnie.

Poją mnie wrzosy...

Poją mnie wrzosy, paprocie miedziane

i srebrne słońce i lazur głęboki.