siedzi pod czerwoną palmą

w białej sukni —

z księgą indyjskiej mądrości.

Pełzam w gęstwinie dżungli —

u nóg jej począłem się łasić —

w obłędzie strachu

nie śmie drgnąć.

Patrzy na mnie, patrzy —

jak ptak o bijącem gwałtownie sercu.

Lekko ją łapą