Ach, szkarłatne pnącze fakirów,

ach, kaktusów gwiaździste królewny,

ach, dwa groby szklanne wśród kirów

i płomień serc naszych powiewny.

Zaszumiał skrzydłami król Gryf

ze swą kochanką Łabedą6

wśród płomiennych rumaków i grzyw

pędzimy z Nom7 chmurnych czeredą —

a góry pod nami —

a śnieg pianą —