Zadzwonili, echo w gaju

Płynie między drzewa.

Idźcież i wy, pomódlcie się,

A kobzarz dośpiewa.

Powalili Hajdamacy

Aż jęczy dąbrowa;

Nie powieźli, a na plecach

Czumackie wołowe

Niosą wozy. A za nimi

Ślepy Wołoch znowu: