„Ot tak, chłopcy, dobrze, dziatki!

Będziecie panami!”

Atamani wpośród uczty —

Niby jaka Rada —

Chodzą sobie, rozmawiają...

Wielmożna gromada

Nie wytrzyma — i tupnęła

Starymi nogami...

A ja patrzę, wpatruję się,

I śmieję się łzami.