Wszyscy tańczą, a Hałajda

Nie słyszy, nie baczy;

Siedzi sobie w końcu stołu,

Ciężko, ciężko płacze,

Jak dziecina. Co mu braknie?

Czerwone żupany

I złoto jest, i sława jest...

Ach, nie ma Oksany,

Nie ma doli z kim podzielić,

Nie ma z kim pogadać;