Będę, serce, wodził.”

„Oj hop, hopaka!

Pokochała Kozaka

I rudego, i starego —

Lichaż dola taka.

Ruszaj, dolo, po tęsknotę,

A ty, stary, idź po wodę,

A ja — do szyneczku.

Golnę czarkę — jedną, drugą,

Potem trzecią niezadługo,