Trzeba dziatki odziewać —

Toć i muszę pracować.

A ty stary mi nie grzesz,

Siedź za piecem i kołysz,

Cicho, milcz, ani dysz!”

Kiedym jeszcze była młodą siostrą zakonniczką,

Powiesiłam fartuszeczek ponad okienniczką;

Kto idzie — nie minie,

To mrugnie, to skinie.

A ja sobie jedwab skubię,