Pierś się rozrywała.

Łzy gdzieś wyschły, dusza marła...

Och! gdybym wiedzała,

Że raz jeszcze go zobaczę,

Że zobaczę znowu, —

Stokroć więcej bym wyniosła

Za jedyne słowo!

Czy ja może przeciw Bogu

Kiedy wykraczała!...

Nie wiem... może za to skarał,