A czernica na modlitwę

Z wolna podybała102.

Po tygodniu w Lebedynie.

Cerkiew śpiewem brzmiała:

Przed południem para młoda

U ołtarza stała;

A wieczorem już Jaremę

Żegnała Oksana:

Ot, zwyczajnie — nie chciał Kozak

Gniewać atamana!