Po cichutku i ładniutko,

— By nikt nie zobaczył

Ni dziewiczych łezek drobnych,

Ni szczerych kozaczych.

Niechaj sobie... może, jeszcze

Spotkają się oni,

Na tym świecie... Zobaczymy...

A tymczasem płonie

Światło w oknach u tytara.

Co się też tam robi?