Nieś nas, wietrze, w przepaść stromą...

Lecz jeżeli luby żyje,

To najlepiej ci wiadomo...

Choć nic nie wiem o Kozacze1,

Lecz zgaduję, co z nim bywa:

Gdy on płacze, i ja płaczę,

Gdy on wesół, jam szczęśliwa.

Gdy nie minął ciężkiej zguby,

I ja razem zginąć muszę:

Gdzie mój drogi, gdzie mój luby,