A jeszcze kury nie piały trzecie,

I jeszcze cicho na bożym świecie.

Świegoce ptactwo w rozliczne tony

I rozłożyste skrzypią jesiony.

Kiedy wszystko tak w naturze

Tchnęło niepogodą,

Coś bieleje tam przy górze,

Czerni się nad wodą.

Czy rusałka wyszła jaka

Bawić się jak dziecko,