Aż kiedy iuż beł daleko poręby
Y dziwował się w sobie zamyślony,
Z gniewu zgrzytaiąc y ściskaiąc zęby.
Potem na stronę odszedł zawstydzony,
Ani rozdziewił zasromaney gęby,
Ani na ludzie3461 — on przedtem tak hardy
Wzrok — śmiał bespiecznie podnieść rycerz twardy.
30.
Kilkakroć Hetman po niego wyprawił,