57.

Ale y słońcem wielkiem zarażona

Noc swoie cienie nie weselsze miała

Y swem płomieniem także upalona,

Z ognistych mioteł płaszcz sobie utkała.

Y ciebie, ziemi nędzna, upragniona,

Łakoma Phebe napoić nie chciała

Swą wdzięczną rosą, y darmo iey zioła

Prosiły o nię, na pochyłe czoła.

58.