«Złodziey przed tobą, a ty czyń, co raczysz,
Obrazu pewnie wiecznie nie obaczysz.
25.
Ale złodzieyką niech mię nikt nie zowie:
Wzięłam to, co nam odięto gwałtownie387!»
Słysząc to, tyran srogo iey odpowie,
Wściekłem zażarty gniewem niewymownie:
«Dasz gardło wnetże, wnet położysz zdrowie388!
Zwiążcie ią zaraz y wiedźcie warownie389».
Próżno ią tarczą zasłania gładkości —