Ani nawiększą okrócone3525 trwogą —
Teraz tak mdleią słońcem upalone,
Że samych siebie udźwignąć nie mogą —
A w ciele ogień niewidomy3526 żyie,
Który spiekłą krew w suchych żyłach piie.
62.
One3527 tak dzielne y tak rzeźwe konie
Pokarmem gardzą, o paszę nie dbaią;
Karki wyniosłe y wesołe skronie
Na dół schylone — ku ziemi zwieszaią.