37.

Na te iey słowa poganie płakali,

Płakał też, ale skrycie, lud wybrany,

Sam się król zmiękczył, iako powiadali,

Lecz niechciał424 dać znać, że był ubłagany.

Y żeby tego z twarzy nie poznali,

Oczy umyślnie obrócił do ściany.

Ty Zoffronia sama łez nie leiesz,

Y w płaczu wszystkich ledwie się nie śmieiesz425.

38.