W iey łonie końca czekał ostatniego,
Y oczy pasąc w niebieskiey gładkości,
Ulżywał żalu z wyroku twardego.
Takie wyryli mistrzowie nieprości
Dzieie, na bramie pałacu pysznego.
Którem skoro się pilnie przypatrzyli,
W omylne progi rycerze wchodzili.
8.
Iako Meander4046 igra z swoiem biegiem
To w górę wody, to na dół pomyka,