Napieściwszy się y z niem swoie żarty
Skończywszy, w on czas miłego żegnała.
Potem wyszedszy4097, czarnoksięskie karty
Podług zwyczaiu we dnie przeglądała.
A on sam został w ogrodzie zawarty4098,
Z którego piędzią4099 wyniść mu nie dała.
Tak pilnowała swego miłośnika,
Że kiedy bez niey, stał za pustelnika.
27.
A kiedy zaś noc cienie przynosiła,