Niechże za zdrady y za moie winy,
Słusznie od ciebie cierpię to karanie.
Że oto moie opuszczasz krainy,
W którycheś przedtem takie miał kochanie.
Iedź, nie wściągam cię, masz swoie przyczyny,
Spiesz się na wiary naszey zepsowanie.
Co mówię, naszey? Ciebie, ach! nieboga,
Ciebie, ach! mieć chcę samego za Boga.
47.
To mi day tylko, co y rozbóynicy,