To ręki, to mu do płaszcza sięgała,

Ale go nazbyt nalazła twardego;

Uparł się zgoła, łzy z siebie nie puści,

A miłości zaś wewnątrz w się nie wpuści.

51.

Darmo nań miłość łagodna naciera.

Bo rozum serca z baczeniem4172 pilnuie;

Ale się litość na iey mieysce wdziera.

Co pospolicie z miłością spółkuie —

Y tak go rusza, że ledwie odpiera4173