Nieraz zawołasz Armidy imieniem».

Tu się zatchnęła y zalana łzami

Nie mogła więcey mówić, a strumieniem

Zimny pot z niey ciekł y pozbywszy mocy

Padła na ziemię y zawarła4185 oczy.

60.

Zawarłaś oczy y niebać się srogo

Stawiły4186, anić4187 pociechy życzyły;

Patrz teraz, ach patrz, Armido niebogo,

Iako żałosny łzy leie twóy miły!