Swe napełniwszy, Przewoźniczka iedzie.

Lecą przez morze wiatru pełne żagle,

On patrzy na brzeg, brzeg się kryie nagle.

62.

Ona przyszedszy ku sobie, wzrok smutny

Po pustem brzegu w koło obracała.

«Y takci iechał, y tak — prawi — chutny4191

Uciekł, choć widział, kiedym omdlewała!

By wżdy4192 beł4193 trochę poczekał okrutny,

Y ratował mię, kiedym umierała.