Który — iuż wieszczek mieysca tak zacnego,

Niósł godne czoło temu urzędowi.

Cyrkassowie się zbroyni rozstąpili,

Y przez lud gęsty drogę mu czynili.

38.

On głowę schylił y padł na kolana,

A król do niego z poważną postawą:

«Ciebie — powiada — chcę mieć za hetmana,

Ty rządź tem woyskiem, ty właday buławą.

Iedź, wyzwól zaraz żydowskiego pana,