Które swem złotem światłem, ciemney nocy

Mrok oświecały y rzadki czyniły.

Idą tam, gdzie się światło ukazało.

Potem obaczą, co się tak błyszczało.

58.

Widzą na niskiem cyprysowem krzaku,

Ku miesiącowi zbroię zawieszoną;

Y tak na zbroi, iako na szyszaku

Perły sadzone ręką nauczoną.

Widzą tamże tarcz wiszącą na haku,