Miękczeią skóry u drzew, większą liście

Zieloność na się bierze oczywiście4509.

24.

Gałęzie wszystkie z manny miały rosy,

Z pod4510 skór obfite miody wychodziły,

Y znowu wdzięczne słychać beło4511 głosy,

Które słodkością swą dziwnie cieszyły.

Z drugiey zaś strony człowiecze odgłosy

Odzywały się, ale się taiły:

Nie może widzieć gdzie muzyka stoi,