Y zrozumiawszy czego po niem chcieli,

Rozśiniał się, wesół stoiąc przed Hetmanem,

Y rzekł: «W drodze mię wnet będziecie mieli;

Niedługo szpiegiem będę niepoznanem,

Tam kędy będą obozem leżeli;

W biały dzień wnidę4589 między ich namioty,

Policzę iezdy, policzę piechoty.

59.

Co za ludzie są, y iako ich wiele,

Y iako dobrzy — nieomylnie powiem;