Taranów srogich, byków4597 zakowanych.
65.
Zaczem obrony swoie gęste na nie
Nieprzyiaciele ztamtąd przenosili
Na tamto mieysce, kędy Chrześciianie
W nocy ogromną wieżę podsadzili.
Lecz dobry Hetman pomniąc, że poganie
Miastu na odsiecz w drogę się puścili.
Dwiema Rubertom mówił y Gwelfowi:
«Bądźcie swą iezdą — powiada — gotowi.