«Sam, o sam królu, miey się od tey strony,

Uchodź do zamku, do pewney obrony.

40.

Abyś w niem zdrowie y państwo zachował,

Za co ia tobie, o królu, ślubuię».

On na to: «Wszystko niestetysz splundrował

Miasto miecz srogi. Ia iuż nie panuię.

Prawda, żem beł żyw; prawda, żem królował.

Więcey nie żyię, więcey nie króluię.

Bełem coś kiedyś, teraz wyrok wieczny