Piękną twarz białą ręką podpierała,
Na dół wdzięcznemi patrzyła gwiazdami;
Nie wie, czy płacze, okrom4904 że obrotne
Źrzenice4905 z mokrych pereł ma wilgotne.
68.
A przeciwko niey — widzi, że dumaiąc
Ani tchnie Adrast, ani okiem ruszy:
Tak w niey utopił y wzrok y myśl, daiąc
Obrok zgłodniałey pożądany duszy.
Ale Tyzafern raz na nię patrzaiąc,