102.

Strzegł się gościńca y tylko ścieszkami5004

Wafryn na on czas5005 y polmi5006 uchodził;

Y za mieyskiemi stanął z nią murami,

Kiedy mrok padał y Phebus5007 zachodził.

Wtem moc okrutna krwie między piaskami,

Y zabity trup w niey mu się nagodził5008,

Który wznak leżąc, martwem groził srodze

Wzrokiem, po wszystkiey rozciągniony drodze.

103.