Nie chcę was bawić, dobryście znak dali

Z oczu y z twarzy: iużeście wygrali».

20.

Kiedy domawiał, nie bez podziwienia

Światłość mu padła z góry na ramiona:

Iako więc lecie5156 noc z swego odzienia

Gwiazdy z długiego otrząsa ogona.

Mogło być y to, że ią z przyrodzenia

Słońce cisnęło z co głębszego łona.

Niektórzy, którzy on promień widzieli,