Z pułku do pułku, śrzodkiem y stronami,

To przez tłumacza, to przez się gadaiąc,

Mieszał srom z chwałą, nagrody z kaźniami.

Iednemu mówił: «Czemu tak spuszczaiąc

Twarz, w ziemię patrzysz? samemi cieniami

Straszni będziemy nieprzyiacielowi:

Co może dziesięć przeciw tysiącowi?»

25.

Drugiemu zasię: «Z taką twarzą śmiałą

Idź, o rycerzu mężny, do potkania».