W mieyscu nie stoią, nogami kopaią,
Ognie y dymy nozdrzami pryskaią.
30.
Ono widzenie straszne y surowe,
W strachu pociechę iakąś wydawało;
Y trąb, y muzyk woiennych Marsowe
Śpiewanie, uszom swą rozkosz dawało.
Ale choć mnieysze woysko Chrystusowe,
Pięknieysze się być y weselsze zdało:
Muzyki iego krzykliwiey śpiewaią,