Tak się więc nagle rzeczy odmieniaią.
Dobrze Tolozan swe razy odbiia,
Sto ich sam ieden swą ręką zabiia.
89.
Gdy się tak Raymund, hańby swey gniewliwy,
Nad głowami mścił co nazacnieyszemi,
Uyrzy — a ono król się sam szedziwy
Mężnie potyka między przednieyszemi.
Skoczy do niego y w czoło — straszliwy —