On się kęs5316 bronił, iednak umieraiąc,
Nie zapomina zwykłey wspaniałości:
Nie stęka, śmierci y ran się nie boi
Y nie czyni nic, iedno5317 co przystoi.
108.
Gdy iuż godzina przyszła ostateczna
Solimanowi, że go śmierć zwalczyła,
Po wszystkiem woysku dopiro bespieczna5318
Wieść głos o śmierci iego rozpuściła.
Y fortuna się, dotąd niestateczna,