Kiedy niepełne westchnienie puściła

Y bawełnicę702 łzami omoczyła703.

19.

Potem tak rzecze, skrytą pokrywaiąc

Miłość zmyśloney płaszczem nienawiści:

«Miałabym go znać, kiedy podieżdżaiąc

Pod mury — choć nań nacierali wszyscy —

Mordował moich, w przykop704 przyganiaiąc,

Więźnie y wielkie często brał korzyści.

Ach iako bije! Iego rany zgoła