Z starożytney krwie880 włoskiego narodu,

Z męstwa, z zacności daleko wsławiony,

Znam go z postawy y z samego chodu.

Ale na wszytkie881 pilnie patrząc strony,

Nie mogę naleść882 skaźce883 mego rodu:

O Boemundzie mówię okrutniku,

Moiey królewskiey krwie prześladowniku884».

64.

Tak Erminia z królem rozmawiała,

Który się barzo iey powieścią trwożył: