Y twarz gęstemi łzami polewała.

A zdobywszy się zaledwie na mowę,

Takiemi słowy smętna narzekała:

«Nikomu, ach, złe, nigdy nieżyczliwsze

Nie były nieba y nieprzyiaźliwsze1216!

71.

Próżno sobie mam co dobrego tuszyć1217,

Wszystkie na móy1218 płacz serca skamieniały:

A iako złego tyranna1219 mam ruszyć?

Kiedyś1220 ty sam nań został zatwardziały.