Pełen ognistey płomienia miłości,

Nie szeptał; ale — niż drudzy — swobody

Zażywał więtszey, a więtszey śmiałości.

«Wżdy się do spólney przychyl — prawi — zgody,

A spuść co, panie, z tey twey surowości,

Day też co woyska wszystkiego przyczynie1233,

Day spólney prośbie, a pomóż chudzinie1234.

79.

Nie mówię, aby pułkownicy, ani

Iść z nią rotmistrze co przednieyszy1235 mieli: